Ciuchcia.txt

(1 KB) Pobierz
Ciuchcia

Autor: Marian Skulimowski

Jeli w drogę się wybierasz, albo gdy
Dojechać musisz gdzie, a nie dbasz zbyt o czas,
Pluń na autobus szybki i w stacyjnej kasie kup
Bilet na pojazd, co po szynach gna.
Kolejarz młotkiem zbada stan obręczy kół,
Lizakiem machnie zawiadowca w górę, w dół
I powolutku zacznie toczyć się
Stalowy rumak w pary mgle.

Ref.: Łupu-cupu, łupu-cupu, łupu-cup,
         Stuku-puku, stuku-puku, stuku-puk.
         Koła brzęczš, szyny jęczš,
         Gwiżdżšc, gna parowy wóz.

Na ekranach okien szachownice pól,
Sennie kołysze wagon się w stukocie kół,
A uniesione ramie semafora daje znak,
Pozdrawia cię wskazujšc wolny szlak.
Sekundy cicho odmierzajš złšcza szyn,
Spokojnie pij, obudzi cię hamulców zgrzyt,
Wysišdziesz, zatrzaskujšc od wagonu drzwi,
A pocišg ruszy pod wišzarów rytm.

Ref.: Łupu-cupu, łupu-cupu ...

Może jutro, za dni kilka lub za rok,
Staruszki spracowane pchnš na lepy tor,
Goršczkš pracy rozpalony zziębnie brzuch,
Zamrze wišzarów ruch.
Jeli o parowóz cię zapyta kiedy wnuk,
Dziadziu, a co to? To opowiesz mu
O swych wojażach, a podróżach. Wspomnień czas
Tchnie życie w pišcy wrak.

Ref.: Łupu-cupu, łupu-cupu ...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin