Tranwajowi ludzie Autor: Agnieszka Osiecka Tramwajowi ludzie sš bardziej zmęczeni niż ludzie z liliowych lotnisk. Tramwajowi ludzie podobni do cieni, tylko że bardziej samotni. Bo na końcowych przystankach kawa ma szary smak, noce sš zawsze za zimne, a łzy za goršce - tak, tak, noce sš zawsze za zimne, a łzy za goršce - tak, tak. Tramwajowi ludzie wytrwali jak klony, stłoczeni wędrujš do nieba. Tramwajowi ludzie, mężowie i żony, którym brak słońca do chleba. Bo na końcowych przystankach kawa ma szary smak, noce sš zawsze za zimne, a łzy za goršce - tak, tak, noce sš zawsze za zimne, a łzy za goršce - tak, tak. Sš też takie pętle... piękniejsze niż inne, gdzie szumi z daleka rzeka... Tam zajeżdża tramwaj nadziei niewinnych i na ten tramwaj kto czeka. Bo na końcowych przystankach kawa ma szary smak, noce sš zawsze za zimne, a łzy za goršce - tak, tak, noce sš zawsze za zimne, a łzy za goršce - tak, tak.
Kerk57