Hunter Aline - Alpha and Omega 1 - Omega Mine (Kopalnia Omega).pdf

(2089 KB) Pobierz
OMEGA MINE
ALINE HUNTER
Tłumaczenie : Maxi
Wszystkie tłumaczenia w całości należą do autorów książek jako ich prawa autorskie,
tłumaczenie jest tylko i wyłącznie materiałem marketingowym służącym do promocji
twórczości danego autora. Ponadto wszystkie tłumaczenia nie służą uzyskiwaniu korzyści
materialnych, a co za tym idzie każda osoba, wykorzystująca treść tłumaczenia w celu
innym niż marketingowym, łamie prawo.
Więzi wykute w krwi. Lojalność dana jednemu pragnieniu ponad wszystkim innym.
Zaszczycony umiejętnością zmiany w każdą formę, Diskant Black jest absolutnym
autorytetem jeśli chodzi o zmiennokształtnych z Nowego Jorku, i jako Omega miasta, jego
słowo jest najwyższym prawem. Ochrona ras zmiennych to coś więcej niż praca, to
predyspozycje zakorzenione od narodzin - nic nie jest ważniejsze. Do czasu gdy
przypadkowe spotkanie z maleńką kobietą rozpalającą ogień w jego krwi, rzuca go na
kolana i wywraca jego świat do góry nogami.
Ava Brisbane jest czymś więcej niż się spodziewał po swojej partnerce - piękna,
krucha... ludzka. Jeśli chce zatrzymać ją u swojego boku, będzie musiał poświęcić część
swojej duszy aby stworzyć więź, której nigdy nie da się zerwać. Niestety, czas nie mógł być
gorszy. Łowcy wszystkich ras zmiennych – przybyli do Nowego Jorku. Aby ochronić
kobietę, bez której nie może żyć, Diskant będzie musiał stawić czoło tym, którzy przybyli
wywołać wojnę.
2
ROZDZIAŁ PIERWSZY
Aleja była ciemna, zimna i pusta – bez śladu Jonathana Robertsa.
- Cholera, - Ava Brisbane zaklęła pod nosem i zerknęła od lewej do
prawej. Tylko cegła, chłodne powietrze i asfalt witały ją w obu kierunkach. I
po prostu jak w złym horrorze, zawirowała ciężka szara mgła.
Podwójna cholera.
Podnosząc lewę rękę i odsuwając mankiet kurtki, zerknęła na grubą
czarną skórę na nadgarstku. 12:49 w nocy. Yep, z pewnością nadszedł czas
by ruszać dalej. Kontakt nie przychodził a bycie przyłapanym o tej porze - w
zapadłym Bronksie - było po prostu głupie. Wszystkie rodzaje rzeczy
wychodzą kiedy zachodzi słońce. Rzeczy, które zjedzą jej ciało i oskubią je
zębami do kości.
Ciche brzęczenie telefonu komórkowego w tylnej kieszeni zawibrowało
przy jej tyłku, łaskocząc jej skórę przez cienki, rozciągliwy dżins. Wiedziała
kto dzwonił bo ta sama osoba, która obdarzyła ją tym elektronicznym
urządzeniem była jedyną, która znała numer – irytujący, intrygancki i
szantażujący łajdak Craig Newlander.
Przewracając oczami, wyciągnęła cienki kawałek metalu ze swoich
dżinsów, otworzyła gwałtownie i położyła przy uchu. – Nie ma go tutaj.
- Wiem. - głos Craiga był zwodniczym urządzeniem wykorzystywanym w
celu uzyskania przysług. Brzmiał życzliwie, uprzejmie i totalnie seksownie.
Szkoda, że był dupkiem, pozerem i oportunistą. - Jonathan został zmuszony
poszukać schronienia kiedy dostał ogon. Wynoś się stamtąd i wracaj do
domu. Skontaktuję się z tobą jutro.
- Zaczekaj chwilę - warknęła, próbując zachować spokój i utrzymać
stonowany głos. – Powiedziałeś mi, że jeśli przyjdę i wymienię paczki,
zwrócisz mi medalion za świadczone usługi. Taka była umowa.
3
- Skontaktuję się z tobą jutro.
Głośne kliknięcie rozbrzmiało w jej uchu i połączenie zostało przerwane.
Ava wyciągnęła dłoń, spiorunowała wzrokiem telefon i warknęła. – Ty
brudny, zgniły bastardzie świni!
Przez chwilę zastanowiła się nad rzucaniem urządzenia w poprzek drogi
i osiągnąć przewrotną – ale ulotną – satysfakcję z jego końca. Zamiast tego
włożyła go z powrotem do kieszenie i kipiała w duchu. Craig może pocałować
ją w dupę po tym jak wytrze nim podłogę. Kiedy wejdzie w posiadanie
medalionu, który jej bezużyteczny brat zastawił, dokładnie to planowała
zrobić z tym aroganckim kawałkiem gówna.
Jej ramiona nagle opadły pod ciężarem obowiązku.
Słodkie Dzieciątko Jezus, cała sytuacja była walnięta. Była barmanką,
która na swoje utrzymanie handlowała drinkami, a nie zadzierającymi
nosami Villati, który żyli z akcji i funduszy inwestycyjnych. A gdyby wiedziała
co było najlepsze dla kontynuowania oczekiwanej długości życia, trzymałaby
się tej drogi. Śledczy nadnaturalnych, którzy odnaleźli istniejące nazwiska i
tajemnice nadprzyrodzonych rodzin na całym świecie nie przetrwali długo. W
większości przypadków ukazywali się w gazetowych nekrologach
równocześnie z ich znalezieniem, zarejestrowaniem i wprowadzeniem w
rejestrze Villati.
Myślenie, o okolicznościach, które doprowadziły ją w to niebezpieczne
miejsce nadal ją rozsierdzały i dała upust swoim frustracjom palcami,
regulując pasek przymocowany do skórzanej torby posłańca przechodzący
przez jej klatkę piersiową.
Jej brat, Thomas, był prawdziwym nieudacznikiem. Przetrwonił
wszystkie pieniądze zostawione przez ich rodziców karmiąc swoje
uzależnienie od hazardu i zaczął zastawiać ich cenne rzeczy kiedy odnosił
straty. Najpierw było antyczne srebro stołowe i zabytkowe wazy. Potem, kiedy
zauważała ich brak, a on się pogrążył zastawiał klejnoty.
Gdyby nie była po szyję zanurzona w okropnym związku, który był
skazany na zatopienie, teraz czuła się zobowiązania do naprawy, mogła
zauważyć inkasentów długu i telefoniczne rozmowy. Jak to się stało, że nie
zauważyła podstępu aż cała fortuna Thomasa zniknęła. Byli zmuszeni do
sprzedaży domu w Greenwich, na który ich matka i ojciec pracowali tak
ciężko, wraz z wszystkimi rzeczami pozostawionymi po ich nagłej śmierci, by
ratować jego żałosną dupę.
4
Zgłoś jeśli naruszono regulamin