Listy do brata III.pdf

(676 KB) Pobierz
1379886848.001.png
Grzegorz Kossowski
LISTY
DO B R A T A
III
© Copyright by Grzegorz Kossowski & e-bookowo
Grafika i projekt okładki: Grzegorz Kossowski
ISBN 978-83-7859-046-0
Wydawca: Wydawnictwo internetowe e-bookowo
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Kopiowanie, rozpowszec hnianie części lub całości
bez zgody wydawcy zabronione
Wydanie I 2012
Grzegorz Kossowski: Listy do brata III | 4
Przedmowa
Kłaniam szlachciankom prawym w pas. Wielka to rzecz
dla mnie, skryby skromnego, iże wasze denary ciężką pra-
cą zdobywane w czasach coraz trudniejszych – zamiast na
kolejne dyariusze szmatławe, których nawet w wychodku
użyć nie sposób – na te pisma moje żeście przeznaczyć
raczyły.
Kłaniam wam, szlachcice prawi, żeście – miast na piwska
kolejny kufel – denara czy dwa poświęcili, by prawdę
z pism moich wynikającą poznać. Listy te, choć żartami
jedynie się wydają, fraszkami ulotnymi – niestety, na
prawdzie oparte są. Każda historia miejsce miała, choć
w innym kontekście i z innymi bohaterami. Kto zabawić
się chce i pierwowzory przygód owych w otaczającej nas
rzeczywistości szukać zamierza, tego wola i igrzyska. Po-
zostałych zapewniam solennie – radość to jest przez łzy je
czytać, bo lepiej dla nas wszystkich by było, gdyby nigdy
powstać nie musiały. Jednak, gdy komu dobro Rzeczpo-
spolitej na sercu leży, ten milczeć nie może i każdy na
swój sposób – mieczem, piórem czy rozumem – działać
powinien.
Do czego i Was zachęcam, Brat Szlachcic
www.e-bookowo.pl
Grzegorz Kossowski: Listy do brata III | 58
List LXXXV – o tym, co będzie
albo i nie będzie w A.D. 2010
Szanowny Panie Bracie
Zwykłem byłem pisać do Ciebie o wydarzeniach, które
miały miejsce na Dzikich Polach. Właśnie nadarzyła się
okazja, by spojrzeć w przyszłość. Bo oto razem z panem
Zagłobą uciekaliśmy właśnie przed pogonią dragonów
targowickich, którzy to wszystkich chcą uszczęśliwiać na
swoją modłę, a najbardziej przez podpinanie łańcuchami
do kul armatnich. Jako że nasza armia w zasadzie już ist-
nieć przestaje, przeto kule armatnie – niepotrzebne – jak
raz przydają się do tego, by je łańcuchami do nóg szlach-
ciców prawych, obywateli upadającej Rzeczpospolitej,
przyfastrygować. Co i dragoni targowiccy czynią z ochotą,
gdyż to zdrajcy są i płatni, a na dodatek pachołki targowi-
cy.
By losu smutnego uniknąć, schowaliśmy się na czas jakiś
pogoni w domu Wernyhory, któren pod lasem mieszka.
I nie tylko państwową służbę zdrowia wyręcza nieudolną
(dzięki czemu majątek robi, ale za to lud prosty jakąś
opiekę ma), ale także jest wizjonerem, któren przyszłość
przepowiada. Tym się akurat Wernyhora wsławił kiedyś,
ale zajęcie to rzucić musiał, bo konkurencję teraz ma taką
www.e-bookowo.pl
Zgłoś jeśli naruszono regulamin