Gordon David - Serialista.pdf

(1743 KB) Pobierz
SERIA DRESZCZE
David Gordon:
Serialista
TUTUŁ ORYGINAŁU
The Serialist
Copyright © for this edition by Poradnia K, 2015
Text © by David Gordon
All rights reserved
Wydanie I
TŁUMACZENIE
Hanna Urbańska
REDRKCJA
Stanisław Tekieli
KOREKTA
Tamara Książczak-Przybysz
PROJEKT OKŁADKI, PROJEKT SERII, MAKIETA
Beata Dejnarowicz
SKŁAD
Joanna Reniger
DRUK
Abedik, PoznaZl
Warszawa 2015
ISBN 978-83-63960-20-9
ISBN e-book 978-83-63960-21-6
Poradnia K sp, z 0.0.
00-544 Warszawa, ul. Wilcza 25, lok. 6
E-MAIL
poradniak@poradniak.pl
KSIĘGARNIA INTERNETOWA
sklep.poradniak.pl
www.poradniak.pl
CZĘŚĆ
PIERWSZA
4-15 KWIETNIA 2009
1
Pierwsze zdanie książki zawsze jest naj ważniejsze. No, może oprócz
ostatniego - ostatnie zdanie może utkwić w głowie, niczym echo
zatrzaskiwanych drzwi, które długo słychać na korytarzu. Ale wtedy
oczywiście jest już za późno, przeczytałeś ją całą. Wielokrotnie, gdy
kupowałem w księgarni nową książkę, kartkowałem ją, żeby
przeczytać ostatnie zdanie. Zżerała mnie ciekawość. Nie wiedziałem,
dlaczego tak robię. Wiedziałem tylko, że mogę. A jeżeli mogę, na
pewno to zrobię. To jak w dzieciństwie - zdzieranie papieru czy
oglądanie horroru w telewizji przez rozsunięte palce. Nie możemy się
powstrzymać, żeby nie zerknąć na coś, co nas przeraża - nawet jeżeli
wiemy, że nie powinniśmy na to patrzeć. Nawet jeżeli wcale patrzeć
nie chcemy.
Chciałem zacząć tę książkę porządnie, mocnym pierwszym zda-
niem, również dlatego, że jest pierwszą, którą piszę pod własnym
nazwiskiem. Piszę od siebie, cokolwiek miałoby to oznaczać. Chcę się
upewnić, że nastrój będzie odpowiedni, że do was trafię, a na końcu
przeciągnę na swoją stronę. Chcę, żeby ta książka była intymna w
sposób, na który pozwala tylko narracja pierwszo-osobowa. Wszystko
po to, byście podążyli za mną, gdziekolwiek zechcę, nawet gdy
zaczniecie podejrzewać (chociaż wtedy będzie już za późno), że
jestem jednym z tych narratorów, na których nie można polegać.
Uczyliście się o nich na lekcjach angielskiego. Ale spokojna głowa,
nie jestem taki. To nie jest żaden podstęp. Nie jestem mordercą. Jak
już mówiłem (wspominałem o tym?), jest to prawdziwa historia i
mam zamiar opowiedzieć ją w całości.
Do tej pory byłem „duchem”. Ukrywałem się pod fałszywymi
nazwiskami i tożsamościami innych osób. Tak naprawdę to nawet ta
opowieść nie była na początku moja. Zaczęło się od zlecenia, z ro-
Zgłoś jeśli naruszono regulamin